MIRO-RELACJA SĄDOWA

Kiedyś relacje z rozpraw sądowych były bardzo popularne, kto ma na nie dzisiaj czas? Obserwuję rozprawy jednej z naszych koleżanek, która została zwolniona z pracy – to już któraś z kolejnych rozpraw… Sąd namawia usilnie na każdej rozprawie do ugody, dyrektor odmawia. Sprawa o przywrócenie do pracy. W toku postępowania dowodowego pojawiło się wyraźne tło mobbingowe. Staje dyrektor sądu – słuchana w charakterze strony. Pytania od sądu. – Co się stało ze skargą na mobbing, która złożyła powódka na swojego kierownika? – Zażądałam akt osobowych powódki i przeanalizowałam sprawę. – A akt osobowych kierownika nie zażądała pani? -…. – kłopotliwa cisza i nerwowa cicha odpowiedź: – Zażądałam. – Naprawdę? Dyrektor wyraźnie zdenerwowana…

Czytaj więcej...

MARTWA PROCEDURA ANTYMOBBINGOWA NIE JEST ROZWIĄZANIEM

Dziennik Gazeta Prawna (16 marca) zamieścił artykuł dra Artura Rycaka pt.: Mobbing jako zjawisko prawne i psychologiczne. Autor zwraca uwagę na to, że pracodawca powinien szkolić  pracowników na temat mobbingu oraz prowadzić cykliczne audyty w celu sprawdzenia, czy są w  organizacji przejawy zjawiska mobbingu. – Nie wystarczy przy tym samo wprowadzenie formalnej  polityki antymobbingowej. W razie sporu sąd będzie badał, czy ta procedura była skuteczna i  rzeczywiście stosowana, czy też wprowadzona jedynie formalnie i martwa w praktyce – czytamy w  artykule. W sądach osobami odpowiedzialnymi za przeciwdziałanie mobbingowi są prezesi i dyrektorzy w zakresie  podlegających im grupom zawodowym. Autor artykułu jest adwokatem i byłym sędzią sądu pracy.

Czytaj więcej...

O tym jak „nikły samokrytycyzm” przełożonych w sądach zamienia się w przemoc

Tym razem nie będzie żartów. Jak rzekła pewna pani: „taki mamy klimat”. Mąż naszej sąsiadki okazał się podłym draniem. Od wielu lat stosował wobec swojej rodziny przemoc psychiczną. Żonę i dzieci utrzymywał cały czas w przekonaniu, że nie są nic warci i bez niego nie dadzą sobie rady. Zastraszał ich i zabraniał mówić komukolwiek o tym, co dzieje się w ich domu. – Jesteśmy przecież dorośli i potrafimy sami załatwiać swoje sprawy – mawiał ubrany w czystą i wyprasowaną koszulę. Nikt nie miał pojęcia o tym, co działo się w ścianach ich mieszkania położonego na dziesiątym piętrze wieżowca na jednym z krakowskich osiedli z wielkiej płyty. Nikt nie wiedział do czasu, gdy przekonany…

Czytaj więcej...