Poprawki o większe podwyżki przepadły

W czwartek (16 stycznia) Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zajmowała się rozpatrzeniem i zaopiniowaniem dla Komisji Finansów Publicznych rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2020.

W czasie posiedzenia odrzucono poprawki posłów opozycji o przeniesienie z budżetu Instytutu Pamięci Narodowej kwoty prawie 132 mln złotych z przeznaczeniem na dodatkowy wzrost wynagrodzeń pracowników sądów. Dawałoby to kwotę 300 zł na etat ponad zagwarantowany porozumieniem z lipca 2019 r. wzrost o średnio 450 zł.

Poseł Krzysztof Śmieszek (Lewica) w czasie dyskusji mówił o tym, że trzeba rozpocząć prawdziwą dyskusję o tym, jakie są warunki pracy i płacy pracowników sądów. Wspomniał o tym, że grupa tych pracowników przez ostatnie lata była pomijana i poszkodowana. Efektem jest alarmująca ilość osób odchodzących z pracy w sądach. Posłanka Barbara Dolniak (KO) wskazywała na to, jak istotną rolę pełnią pracownicy sądów dla sprawności sądownictwa. – Dobry protokolant to bardzo ważny współpracownik sędziego, bez którego nie będzie dobrej pracy sędziego – mówiła Dolniak. Wskazała też, że pomimo podwyżek w ostatnim czasie, pensje w sądach nie odpowiadają nakładowi pracy i zaangażowaniu pracowników, którzy wszędzie poza sądem znajdą pracę za takie wynagrodzenie, a kancelarie prawne chętne są przejmować doświadczonych pracowników sekretariatów. Dolniak wspomniała również o problemie związanym z asystentami sędziów. Zwróciła uwagę na to, że ustawodawca nie bez powodu używa sformułowania „asystent sędziego”, a nie „asystent sędziów”, tymczasem w sądach na ponad 10 tys. sędziów jest zatrudnionych zaledwie 4,64 tys. asystentów.

W czasie dyskusji głos zabrała Anna Urbanowicz (KNSZZ „Ad Rem”), która jako były asystent z trzynastoletnim stażem, a obecnie referendarz sądowy, wskazywała na rolę asystentów. Zwracając się o poparcie dla poprawki wskazywała na to, że sądownictwo stoi przed problemem potrzeby równania różnic w wynagrodzeniach między apelacjami, na co nie ma środków.

Michał Wójcik – sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości wskazał na to, że ostatnie lata to systemowy i systematyczny wzrost wynagrodzeń – od momentu przejęcia władzy to 45% wzrostu. W ostatnich kilkunastu miesiącach, na podstawie podpisanych porozumień ze związkami, wzrost wyniesie 1100 zł.  – Takich podwyżek nigdy nie było – powiedział Wójcik.

Zapowiedział też, że na przełomie stycznia i lutego podejmowane będą decyzje – uwzględniające rozmowy ze związkami zawodowymi – na temat sposobu zagospodarowania II transzy podwyżek, tj. 450 zł średnio na etat. Wskazał, że płace kuratorów i specjalistów OZSS także wzrosną – w przypadku kuratorów od stycznia. Wspomniał także o tym, że w grudniu skierowane zostało do sądów średnio 1600 zł ze środków wygospodarowanych przez ministerstwo, z przeznaczeniem na wypłatę nagród. Wójcik powiedział, że w roku 2020 priorytetem był wzrost płac, jednak zarezerwowano środki na utworzenie 109 nowych etatów asystenckich.

W sprawie budżetu powszechnych jednostek prokuratury wypowiedział się prokurator krajowy Bogdan Święczkowski, wspominając o środkach na 150 dodatkowych etatów asystenckich w prokuraturze. Wspomniał o wzroście wynagrodzeń w roku 2019 i o tym, że od stycznia br. wypłacane będą kolejne z II transzy. Przedstawił zapotrzebowanie na dodatkowe 19-20 mln złotych i potrzebę ustawy modernizacyjnej, gdyż prokuratura w zakresie inwestycji jest na szarym końcu, w gorszej sytuacji niż sądy.

Na zadane przez posłankę Dolniak pytanie, czy nie uważa, że powinno zwiększyć się liczbę etatów prokuratorskich i nakładów na informatyzację prokuratury, stwierdził, że liczba etatów jest wystarczająca – trzeba zwiększać ilość asystentów, a prokuratura nawet na najniższym szczeblu dysponuje rozwiązaniami informatycznymi finansowanymi z różnych źródeł – w tym z funduszy unijnych.